Toyota Supra A90
Siedemnaście lat po zakończeniu produkcji legendarnej Supry A80 Toyota zaprezentowała jej następcę. Pod agresywną, japońską karoserią kryła się technika opracowana wspólnie z BMW.
Dla jednych była to zdrada tradycji. Dla innych rozsądny kompromis, który pozwolił Suprze w ogóle wrócić na rynek.
Pytanie pozostaje jednak to samo: czy na taką Suprę czekali przez niemal dwie dekady fani wychowani na pomarańczowym aucie Briana O’Connera — i czy rzędowa szóstka B58 jest w stanie godnie zastąpić legendarny silnik 2JZ?
Warto jednak pamiętać, że Supra MK4 również w pierwszych latach była krytykowana za odejście od poprzedniej generacji. Dopiero z czasem stała się jedną z największych ikon japońskiej motoryzacji.
Toyota Supra A80 — skąd wzięła się legenda
Toyota Supra A80 zadebiutowała w 1993 roku jako czwarta generacja modelu. Początkowo nie została przyjęta jednoznacznie pozytywnie. Była większa i cięższa od poprzednika, a jej charakter wyraźnie przesunął się z surowego, sportowego coupe w stronę bardziej dopracowanego gran turismo.
O jej dzisiejszej renomie zdecydowało jednak coś innego — silnik 2JZ. Rzędowa, trzylitrowa szóstka o mocy około 320 KM w wersji twin-turbo nie wyróżniała się wyłącznie osiągami — jej największą siłą była konstrukcja. Żeliwny blok i ogromna wytrzymałość sprawiły, że jednostka szybko zyskała opinię jednej z najbardziej podatnych na modyfikacje w historii.
To potencjał tuningu — projekty o mocy 600, 800, a nawet ponad 1000 KM — zbudował jej legendę. Supra A80 stała się ikoną nie dzięki temu, czym była fabrycznie, ale dzięki temu, czym mogła się stać.
Popularność modelu wystrzeliła wraz z premierą filmu „Fast & Furious”, gdzie Supra stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych samochodów w historii kina motoryzacyjnego.
Powrót po 17 latach — projekt z BMW
Na początku XXI wieku Toyota niemal całkowicie wycofała się z segmentu sportowych samochodów. W ofercie zaczęły dominować modele nastawione na niezawodność i ekonomię, a takie nazwy jak Supra, Celica czy MR2 zniknęły z rynku.
Powrót do sportowych korzeni rozpoczął się dopiero dekadę później, wraz z premierą GT86 i rozwojem działu Gazoo Racing. W tych realiach pojawiła się koncepcja przywrócenia Supry — tym razem jednak w zupełnie innych warunkach niż w latach 90.
W 2012 roku Toyota nawiązała współpracę z BMW w celu opracowania wspólnej platformy dla samochodu sportowego. Efektem tego projektu stały się Toyota Supra A90 oraz BMW Z4 generacji G29, produkowane w tej samej fabryce w Austrii.
Współdzielona została nie tylko platforma, ale również kluczowe elementy mechaniczne. Supra korzysta z silników BMW, w tym rzędowej szóstki B58, ośmiobiegowej skrzyni ZF oraz znacznej części elektroniki i układów pomocniczych.
Nie oznacza to jednak, że Supra jest jedynie wariacją na temat Z4. Toyota przeprowadziła własne strojenie zawieszenia, układu kierowniczego i charakterystyki napędu, nadając jej wyraźnie inny charakter niż bliźniaczy model BMW.
W efekcie powstał samochód balansujący między japońską tożsamością a niemiecką techniką.
Stylistyka — najbardziej agresywna Toyota ostatnich lat
Toyota Supra A90 to jeden z najbardziej agresywnie zaprojektowanych modeli, jakie kiedykolwiek nosiły znaczek Toyoty.
Można analizować ostre przetłoczenia, głębokie wloty powietrza i wyraźnie zarysowane błotniki — wystarczy jednak jedno spojrzenie, by zrozumieć, o co w tym projekcie chodzi. To samochód, który ma przyciągać uwagę.
Nowa generacja odchodzi od klasycznej, proporcjonalnej A80 i idzie w stronę formy znacznie bardziej ekspresyjnej, momentami wręcz przerysowanej.
Krótki rozstaw osi, szeroki rozstaw kół i kompaktowa sylwetka nadają jej wizualnej zwartości, która dobrze współgra z jej sportowym charakterem.
Pojawia się tu również nawiązanie do klasycznych samochodów sportowych w postaci dachu typu „double bubble”, który dodatkowo podkreśla niską linię nadwozia.
Supra A90 to nie jest subtelny projekt — i nie ma w tym nic przypadkowego.
Toyota z sercem BMW
Współpraca ogłoszona w 2012 roku miała na celu opracowanie wspólnej platformy samochodu sportowego oraz rozwój nowych technologii. Jednym z jej efektów była Toyota Supra A90, produkowana w Austrii w fabryce Magna Steyr.
BMW wniosło do projektu większość kluczowych podzespołów: silniki B48 i B58, ośmiobiegową skrzynię ZF 8HP, elektronikę, a także wspólną platformę dzieloną z BMW Z4 generacji G29.
Oznacza to, że rdzeń techniczny Supry wywodzi się bezpośrednio z BMW.
Nie jest to jednak prosta adaptacja istniejącej konstrukcji. Toyota przeprowadziła własne strojenie zawieszenia, zmodyfikowała charakterystykę pracy silnika oraz zadbała o większą sztywność nadwozia, nadając autu wyraźnie bardziej sportowy charakter.
Mimo wspólnej bazy Supra i Z4 różnią się wyraźnie w odbiorze. Toyota jest bardziej skoncentrowana na precyzji prowadzenia i sztywności, podczas gdy BMW pozostaje bliższe charakterowi gran turismo.
Decyzja o współpracy wynikała z realiów współczesnej motoryzacji. Koszty opracowania sportowego samochodu są ogromne, a segment coupé pozostaje niszowy. Toyota nie dysponowała wówczas ani nowoczesną rzędową szóstką turbo, ani odpowiednią platformą z napędem na tył.
W praktyce oznacza to jedno — bez BMW następca Supry A80 najprawdopodobniej nigdy by nie powstał.
B58 — współczesna legenda rzędowej szóstki
Silnik B58 to rzędowa szóstka o pojemności 3 litrów, doładowana pojedynczą turbosprężarką typu twin-scroll. W Suprze moc wynosi od 340 do 382 KM, a moment obrotowy oscyluje w okolicach 500 Nm.
Silnik pracuje bardzo płynnie, a wysoki moment obrotowy dostępny jest w szerokim zakresie obrotów, co przekłada się na elastyczność i szybką reakcję na gaz.
Porównywanie B58 i 2JZ sprowadza się przede wszystkim do różnicy epok. 2JZ oferował żeliwny blok, ogromną tolerancję na moc i surowy charakter. B58 to konstrukcja aluminiowa, oparta na nowoczesnych rozwiązaniach i zoptymalizowana pod kątem wydajności oraz emisji.
Nie jest to bezpośredni następca 2JZ, lecz odpowiedź na zupełnie inne wymagania współczesnej motoryzacji — zestawienie brutalnej wytrzymałości lat 90. z dzisiejszą inżynierią.
Potencjał tuningowy pozostaje wysoki jak na współczesny silnik turbodoładowany. Moce rzędu 450–500 KM są osiągalne stosunkowo łatwo, natomiast przekroczenie poziomu 700 KM wymaga już zaawansowanych modyfikacji.
Supra A90 otrzymała jednostkę nowoczesną, wydajną i podatną na modyfikacje — ale inną w charakterze niż legenda, którą zastąpiła.
Jak prowadzi się Supra?
Supra A90 wykorzystuje klasyczny układ sportowego samochodu — silnik umieszczony z przodu wzdłużnie, napęd na tylną oś i najczęściej automatyczną skrzynię ZF.
Toyota zastosowała proporcję rozstawu osi do szerokości toru wynoszącą około 1.55, którą sama uznaje za optymalną pod kątem prowadzenia.
Nadwozie charakteryzuje się bardzo wysoką sztywnością — według producenta większą niż w Lexusie LFA.
Samo zawieszenie nie wyróżnia się konstrukcyjnie, jednak kluczowe znaczenie ma jego strojenie wykonane przez Gazoo Racing.
Krótki rozstaw osi przekłada się na szybkie reakcje, szeroki rozstaw kół zapewnia stabilność, a sztywne nadwozie zwiększa precyzję prowadzenia. W efekcie auto jest zwinne i bezpośrednie, ale przy granicy potrafi być wymagające.
Automatyczna skrzynia ZF 8HP działa szybko i efektywnie, jednak dopiero wprowadzony później manual pozwala na większe zaangażowanie kierowcy.
Supra A90 nie jest samochodem, który próbuje ułatwiać jazdę — jej charakter jest wyraźnie bliższy klasycznemu „driver’s car” niż współczesnemu gran turismo.
Czy to naprawdę Supra?
A80 to ikona JDM. Oznaczenie 2JZ stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli współczesnej motoryzacji. Supra przestała być tylko samochodem — stała się częścią kultury.
Dziś Supra korzysta z niemieckiego silnika i jest produkowana w Austrii. Wciąż oferuje wysokie osiągi i duży potencjał modyfikacji, ale powstaje w zupełnie innych realiach niż jej poprzednik.
Oczekiwania wobec generacji A90 były ogromne. Miała być bezpośrednim następcą japońskiej legendy, jednak finalnie powstała we współpracy z BMW.
Obiektywnie jest to bardzo dobry samochód sportowy — szybki, precyzyjny i dopracowany.
Nie jest to jednak konstrukcja w pełni opracowana przez Toyotę. To projekt łączący japońską wizję z niemiecką techniką.
To nie jest kontynuacja A80, lecz nowy rozdział w historii modelu.
Jeśli Supra oznacza dla Ciebie w pełni japońskie sportowe coupé — ta era dobiegła końca.
Treść: Kamil Puszkarewicz
Zdjęcia: Tymoteusz Cichowski